Po co stawać za kimś murem? Bronić zaciekle, wystawiać pazury, drapać i gryźć? Jak i tak ten ktoś ma to głęboko w dupie, nie widzi tego? Jak można być tak głupim i dać się znowu wykorzystać? Chcę się wyrwać z tego chorego układu, pojechać, polecieć gdzieś gdzie nikt nie będzie mi zawracał głowy. Chyba polecę w kosmos w takim układzie. Może księżyc? Tak, księżyc to dobra opcja. Wystarczająco daleko. Daleko od tego gówna.
Ucieczka to nie najlepszy pomysł. Trzeba po prostu się odciąć, nie jest to proste, wymaga dużo sił i zaparcia ale jest możliwe.
OdpowiedzUsuńZadaję sobie te same pytania. Dostałam po dupie i to bardzo, bardzo i nawet nie mogę się zdobyć na negatywne uczucia i trzymam kciuki za tą osobę, żeby jej się wszystko układało...
OdpowiedzUsuńNie jesteś sama. :) Ale nie jesteś też głupia. Kiedy w grę wchodzą uczucia, zwłaszcza te szczere, człowiek zachowuje się... no cóż... irracjonalnie.
Pozdrawiam
Jedni uciekają dosłownie, drudzy uciekają w siebie... Nie wiem czy ucieczka jest dobrym wyjściem, czy jest jakimkolwiek... Chyba zamiast uciekać trzeba znaleźć sposób, by będąc blisko - umieć być daleko. Taki "urlop" jest dobry, ja go zawsze polecam, ale kiedyś i tak trzeba wrócić...
OdpowiedzUsuńNiektóry są tak zaślepieni, że po raz enty robią to samo nie zwracając uwagi na innych, na to że tym zachowanie krzywdzą.
OdpowiedzUsuńUcieczka, tylko tchórze uciekają.
OdpowiedzUsuńA my stajemy za kimś "murem", bo kochamy.