wtorek, 6 sierpnia 2013

?


Nie rozumiem Twojego zachowania i nigdy chyba nie zrozumiem. Po co piszesz, rozpalasz iskrę, a potem się nie odzywasz? Takie zagrywki mącą mi tylko w głowie, choć nie łączy nas jakaś szczególna więź. Ale niestety coś takiego w sobie masz, że gdy zobaczyłam wiadomość od Ciebie, serce zaczęło szybciej mi bić. 
I co ja mam z Tobą zrobić, co? 

5 komentarzy:

  1. Znam to uczucie. Jeden sms rozpala zapałkę, potem jest wielki ogień, ale jak masz go ugasić skoro nic się nie dzieje i jest tylko ogień. Co masz zrobić? Włączyć dobrą piosenkę, wcinać lody i zaczytać się w dobrej książce, a telefon położyć w innym pomieszczeniu.

    OdpowiedzUsuń
  2. Popieram Emmę! Lodoterapia wskazana ;>

    OdpowiedzUsuń
  3. Albo odpisać albo przysłowiowo walić to i iśc robić coś innego! ;)

    Niestety taka prawda.

    OdpowiedzUsuń
  4. oni robią to specjalnie. rób tak samo, ale nie przywiązuj do tego wagi.

    kiedyś rozmawiałam z chłopakiem na którego leciała połowa mojego miasta i wiesz co mi powiedział? "jeśli chcesz zainteresować chłopaka najpierw się mu pokaż (uśmiechnij, zagadaj) a potem zniknij tak żeby on zastanawiał się co jest grane"

    OdpowiedzUsuń
  5. nie znoszę (pewnie tak, jak większość kobiet) takiego stawiania w niepewności. oj nie. niepotrzebne pobudzanie nerwów.

    OdpowiedzUsuń