czwartek, 30 sierpnia 2012

wasting love

Ja od zawsze wiedziałam, że mam łagodnie mówiąc : "pojebaną" rodzinę, ale to co ostatnio się stało przekracza wszelkie przyjęte kryteria. Takiego ciśnienia dostałam, że aż mnie trzyma do tej pory. Nie będę tutaj o tym pisać, bo pisałabym i pisałabym. I tak w sumie to mam wszystkiego dość. Wakacje się kończą, klasa maturalna już za parę dni. Wczoraj miałam ostatnia jazdę na ZST, potem na Szczecin. Nie nadążam za tym wszystkim. Pogoda się zjebała, zresztą co jest normalne.
iron maiden - wasting love

37 komentarzy:

  1. moja rodzina też mi nieźle ciśnienie podnosi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. może są rodziny idealne, które nie denerwują się nawzajem :)

      Usuń
    2. chyba w innym świecie.

      Usuń
    3. nie wiem, może :) każdy ma swoje humory, trzeba to jakoś znosić.

      Usuń
  2. Nie martw się, nie tylko Twoja rodzina jest pojebana. W weekend pokłóciłam się z wujem, usłyszałam, że sprawiłam mu przykrość i zawiódł się na mnie. Jakby to była jakaś nowość.
    Dasz radę, musisz ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie wiem, może to przez mamę i jej ciągłe roztrząsanie tego co było. aż mi się w głowie kręci o tego.

      Usuń
    2. zauważyłam własnie.

      Usuń
    3. Też taka będziesz i ja. Nadopiekuńcze i cholernie pamiętliwe.

      Usuń
    4. Niestety jak już zauważyłam jestem cholernie pamiętliwa.

      Usuń
    5. To ma też swoje plusy. Nie wybaczysz szybko, jeśli ktoś Cię zrani.

      Usuń
    6. i minusy również. nie zawsze warto być pamiętliwą.

      Usuń
    7. każdy kij ma dwa końce

      Usuń
    8. niestety. co słychać?

      Usuń
    9. Jakoś żyję. Muszę jutro rano wstać, bo na 9 mam znów rehabilitację. Może uda mi się wyrobić wcześniej, bo o 9 wolałabym być w sklepie, polując na ramoneskę. Nie ufam mojej mamie, bo wiem, że jej nie znajdzie. :)
      A co u Ciebie?

      Usuń
    10. W sumie po staremu, niedawno moja przyjaciółka miała 18tkę, impreza była. jestem wykończona. Jest okej ;) a jakaś specjalna ta ramoneska jest?

      Usuń
    11. To fajnie, wybrałabym się na taką imprezkę.

      Nie, chodzi o to, żeby była jakakolwiek :)

      Usuń
    12. też bym chciała sobie taką zakupić.

      Usuń
    13. W sumie to może być jakakolwiek motocyklowa.

      Usuń
  3. chyba każda rodizna nieźle ciśnienie podnosi, ale musimy się do tego przyzwyczaić. przecież nie będziesz z nimi całe życie mieszkać więc już nie bd tak często ci robić na złość, czy cos...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wystarczy, ze raz na ruski rok ich spotkam i mam dość.

      Usuń
    2. znam twój ból...

      Usuń
    3. miło mi, że nie jestem sama.

      Usuń
  4. Nigdy nie jest tak źle, żeby nie mogło być lepiej. A co do rodziny- moja też taka jest. Jestem chyba jedyną normalną. Czasem takie odnoszę wrażenie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj w klubie. Po prostu żyję w jakimś chorym świecie.

      Usuń
    2. cieszę się, ze nie jestem sama. ;)

      Usuń
  5. Rodzina mojego byłego taka była. Rozstaliśmy się mi.in. z tego powodu.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ponoć wszystko jest do przeżycia, wiesz...?

    OdpowiedzUsuń
  7. są takie dni, gdzie wszystko wydaje się być po prostu ZJEBANE. trzeba to przeżyć, albo przeskoczyć i iść dalej. Trzymaj się i nie przejmuj tak wszystkim :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hahahahaha, łatwo powiedzieć, trudniej zrobić.

      Usuń
  8. Ech, rodzinka... Wydaje mi się, że Cię rozumiem. Ale jakoś damy radę.

    OdpowiedzUsuń