środa, 6 czerwca 2012

... ma sens?

Za dużo ostatnio się dzieje. To całe zamieszanie z zakończeniem roku, wystawianiem ocen. Na dodatek mama wylądowała wczoraj w szpitalu, z powodu zasłabnięcia, przez złe leki. Jak ja kocham takie sytuacje. Wystraszyłam się okropnie, bo nawet nie miała siły wstać z łóżka by iść do toalety, bolało ją w klatce. Może to głupie, ale przy jej chorobach to mogło się skończyć naprawdę poważnie. Mówiłam wam, że znowu tak jakby mi wraca astma? I jeszcze ta kasa, kasa, kasa, długi, długi, długi. Ojciec w Norwegii, mama zapierdala tutaj.
Czy nasze życie ma w ogóle sens? takie dziwne to pytanie, ale ...

6 komentarzy:

  1. ma... wszystko ma sens, nawet te złe rzeczy prowadzą do czegoś dobrego, wierzę, że wszystko Ci się ułoży i będzie dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
  2. A ja dzisiaj bardzo optymistycznie odpowiem ci na pytanie: nie, nasze życie nie ma sensu, pod warunkiem, że nie robimy tego, na co mamy ochotę.

    Ciekawe, co by się stało, gdyby ludzie nagle rzucili wszystko i zaczęli żyć szczęśliwie?

    OdpowiedzUsuń
  3. jeżeli nie robimy tego czego chcemy nasze życie nie ma sensu. po za tym najważniejsze jest mieć przy sobie osoby, które się kocha, reszta to tylko dodatek :)

    OdpowiedzUsuń
  4. ja na Twoim miejscu też bym się wystraszyła. zaczęłabym panikować, gdybym tylko musiała zadzwonić na pogotowie. mam nadzieję, że Twojej mamie się polepszy, życzę jej zdrowia :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam nadzieję, że wszystko potoczy się w dobrym kierunku. I z Mamą, i z pieniędzmi i z Twoim zdrowiem ;* Wszystkiego dobrego ;*

    OdpowiedzUsuń
  6. Jak z mamą? Już lepiej?
    Oczywiście, że ma. Trzeba umieć nadać mu sens.

    OdpowiedzUsuń